Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Nietypowy problem
11-04-2011, 05:50 AM
Post: #1
Nietypowy problem
Witam. Moja sytuacja z winkiem przedstawia się tak:

Jakieś 3 tyg temu kupiłem dużą butlę (54l) i uzbierałem kilkanaście kg winogron czarnych z myślą o zrobieniu wina. Niestety butla okazała się wadliwa i musiałem oddać ją do reklamacji. Aby nie marnować winogrona wpadłem na dość niekonwencjonalny pomysł, mianowicie umieściłem go w plastikowych butlach po wodzie mineralnej 5 l- z uszczelnieniem i prowizorycznymi rurkami fermentacyjnymi w butelkach wody. Dodałem wtedy do niego tylko niewielką ilość wody i cukru- około 2 kg, i w taki sposób fermentowało przez te wspomniane 3 tygodnie.

Dzisiaj odebrałem nową butlę po uwzględnieniu reklamacji, przelałem wszystko do niej, dodałem (za radą znajomego) ok 12 kg cukru i kupione wcześniej drożdże winiarskie. Aha- cukier był rozpuszczony w około 20 litrach wody. Całość zajmuje jakieś 3/4 butli.

Pytanie brzmi: czy z tych eksperymentów może wyjść wino, albo przynajmniej coś zdatnego do picia przez człowieka, czy nie robić sobie takiej nadziei?

Proszę o odpowiedzi bez wulgaryzmów w moim kierunku i pozdrawiam Wink
odpowiedz
11-05-2011, 04:47 AM
Post: #2
RE: Nietypowy problem
Szkoda że żeś wcześniej nie zapytał co w takiej sytuacji zrobić.

Generalnie w plastiku się nie fermentuje ale czasami ludzie się i takich sposób chwytają.

Natomiast nastaw nie może sobie tak po prostu stać 3 tygodnie. Nie dodałeś drożdży więc nastaw fermentował 3 tygodnie na dzikich co jest bardzo złe.

Nie wiem co z tego może wyjść. Jak pracuje teraz wino? Jaki ma zapach? Jak wygląda?
Może z tego co wyjść zdatnego do picia ale to już zależy jakie kto ma gardło.
Ja bym obadał jak to wygląda i jakby mi coś nie pasiło (np. zapach nie taki) to bym wywalił i zrobił winko np. z jabłek.
odpowiedz
11-06-2011, 07:54 AM
Post: #3
RE: Nietypowy problem
No zdaje sobie sprawę że to wszystko nie jest zgodne ze sztuką Big Grin ale nie było innego wyjścia.

Wino pracuje tak, że z wężyka zanurzonego w butelce co sekundę idzie około 10 bąbelków na raz, wystartowało tak burzliwie od razu po nastawieniu, dosłownie 10 minut. Na zapachach fermentującego wina się nie znam zupełnie, mogę powiedzieć że nie jest on najgorszy, czuć odrobinę drożdże. O wyglądzie nic nie mogę powiedzieć na razie.

Ile potrzeba by ewentualnie kg jabłek na dobre winko w tej 54ce?

Co do tego fermentowania bez drożdży mam od 6 tygodni nastawione winko ze śliwek i winogron (50/50) 20 litrów, właśnie z samym cukrem, jeszcze fermentacja jest, i mam cichą nadzieje że będzie dobre Wink z tego co mówili mi miejscowi ludowi miszcze winiarstwa, takie wino też jest ok. no ale zobaczymy.
odpowiedz
11-07-2011, 04:00 AM
Post: #4
RE: Nietypowy problem
Szkoda czasu i pieniędzy żeby fermentować cokolwiek na dzikich.

Wiesz, jeżeli z jabłek to chyba tylko szara reneta lub antenówka. Po prostu inne mają za mało aromatu. Generalnie jeżeli chodzi o wino z jabłek to nigdy soku nie za wiele. Wody to lepiej za dużo nie dawać... jedynie tyle aby cukier było w czym rozpuścić.

No i polecam jednak używać szlachetnych drożdży winiarskich. To nie jest żadna "chemia", wydatek nie duży a wino o wiele lepsze.
odpowiedz


Skocz do: