Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wino nie pracuje w pierwszym etapie fermentacji
08-08-2012, 07:01 PM
Post: #1
Wino nie pracuje w pierwszym etapie fermentacji
Witam,

Na początku pragnę zaznaczyć iż jestem młodym winiarzem.

Dwa dni temu nastawiłem wino z jabłek.
Moszcz - 6 litrów soku
Woda - 7 litrów
zawrtość cukru w moszczu wynosiła 11blg
dodałem cukier (1,45 kg) do pierwszego etapu fermentacji.

Drożdże których użyłem to drożdże Sherry Zamojscy. Drożdże pracowały zgodnie z instrukcją 3 dni w butelce zakorkowanej watą. Jednakże 3-go dnia drożdże w większości spoczywały na dnie butelki a ilość piany w butelce nie przekraczała około 5 mm.

Do balonu dodałem moszcz wraz z pożywką (była w zestawie z drożdżami) oraz syropem cukrowym a następnie drożdże.

W chwili obecnej całość pracuje naprawdę bardzo leniwie. Charakterystyczne bulgotanie z rurki fermentacyjnej odbywa się raz na 5/10 minut. Obok stoi przygotowany dzień wcześniej nastaw z czerwonej porzeczki (drożdże uniwersalne płynne z biowinu) który wprost szaleje w porównaniu do tego nastawu.

Czy w przypadku jabłek taka fermentacja jest naturalna? Jak i kiedy reagować żeby nie uzyskać octu zamiast wina.

Proszę o rady.
odpowiedz
08-09-2012, 04:44 PM
Post: #2
RE: Wino nie pracuje w pierwszym etapie fermentacji
Fermentacja powinna ostro ruszyć.

Za długo trzymałeś drożdże w butelce. W 3 dni to drożdże mogły zużyć cały cukier... Musisz sam wywnioskować czy drożdże się już wystarczająco dobrze namnożyły.

Powinno wino chodzić. Jak się nic nie ruszy to przygotuj kolejną matkę drożdżowa. Zmierz poziom blg nastawu.
odpowiedz
08-09-2012, 09:28 PM
Post: #3
RE: Wino nie pracuje w pierwszym etapie fermentacji
Wino ruszyło,

Nie fermentuje jednak tak dobrze jak nastawiona dzień wcześniej czerwona porzeczka. W piątek sprawdzę stan cukru i ewentualnie dodam.

W najgorszym wypadku kiedy najpóźniej mogę dodać nową matkę ?
odpowiedz
08-12-2012, 01:17 AM
Post: #4
RE: Wino nie pracuje w pierwszym etapie fermentacji
Nową matkę możesz dodać kiedy chcesz. Nie zaszkodzi.

No może się rozkręci. Pilnuj cukru. Nie może być ani za dużo ani za mało.
odpowiedz
09-26-2013, 06:26 PM
Post: #5
RE: Wino nie pracuje w pierwszym etapie fermentacji
Ja nastawiłem moszcz z winogron w naczyniu otwartym (15 kg ciemnych winogron. Przykryłem naczynie ściereczką, dodałem syrop z 1 litra wody i 1 kg cukru. Oczywiście matkę drożdżową (stała 2 dni, spieniła się i miała odpowiedni zapach. Moim błędem było chyba to, że pomyłkowo zlałem trochę wody z zaczynu (wiem, głupio to brzmi). Moszcz nie pracował, więc przeniosłem go w cieplejsze miejsce i ponownie dodalęm syrop z litra wody plus kilo cukru. Czy proporcje są odpowiednie? Czy wino zacznie mi w końcu chodzić?
odpowiedz
09-27-2013, 04:28 AM (Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-27-2013 04:28 AM przez pajor.)
Post: #6
RE: Wino nie pracuje w pierwszym etapie fermentacji
Ile czasu stoi od dodania matki?
Temp. jest ok?

Trudno oszacować ile masz cukru w balonie. Kup cukromierz. Kosztuje parę zł a na pewno się przyda i pomoże.
odpowiedz
09-27-2013, 09:44 PM
Post: #7
RE: Wino nie pracuje w pierwszym etapie fermentacji
Od dodania matki drożdzowej minęło z 7 dni. Jednak wydaje mi się że wino zaczęło fermentować po dodaniu cukru. Trudno to być może zauważyć, bo jak pisałem moszcz trzymam w plastikowym wiadrze przykrytym ściereczką. Poza tym utworzyłą się charakterystyczna czapa owocowa no i zapach jest OK. Czy to już jest czas żeby odcisnąć sok z moszczu i zlać nastaw do gąsiora? A może jeszcze raz dodać matkę? Początkowo trzymałem wino w temperaturze ok 20-21 stopni, potem postawiłęm przy kaloryferze. Ma około 24-25 a może i więcej stopni.
odpowiedz
09-28-2013, 02:50 AM
Post: #8
RE: Wino nie pracuje w pierwszym etapie fermentacji
Powinno mieć z 25 stopni.
Poprzystwiaj ucho tu i tam i posłuchaj czy słychać takie syczenie bąbelków.
Po 7 dniach burzliwej fermentacji to ja już bym zlewał ale jak trzymałeś najpierw w chłodniejszym miejscu i nie wiesz jak szybko ta fermentacja zachodziła to ciężko doradzić.

Po prostu jeżeli się gotuje w nastawie to możesz jeszcze potrzymać. Jeżeli fermentacja jest słaba to zlej czym prędzej do gąsiora i zatkaj korkiem z rurką bo się popsuje...
Chociaż jak jesteś początkującym i masz problem z określeniem jak fermentuje to lepiej zlej do gąsiora zatkaj korkiem z rurką (w rurce woda) i będziesz wiedział czy Ci fermentuje i jak.
odpowiedz
09-28-2013, 07:14 PM (Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-28-2013 07:21 PM przez stivus.)
Post: #9
RE: Wino nie pracuje w pierwszym etapie fermentacji
(09-28-2013 02:50 AM)pajor napisał(a):  Powinno mieć z 25 stopni.
Poprzystwiaj ucho tu i tam i posłuchaj czy słychać takie syczenie bąbelków.
Po 7 dniach burzliwej fermentacji to ja już bym zlewał ale jak trzymałeś najpierw w chłodniejszym miejscu i nie wiesz jak szybko ta fermentacja zachodziła to ciężko doradzić.

Po prostu jeżeli się gotuje w nastawie to możesz jeszcze potrzymać. Jeżeli fermentacja jest słaba to zlej czym prędzej do gąsiora i zatkaj korkiem z rurką bo się popsuje...
Chociaż jak jesteś początkującym i masz problem z określeniem jak fermentuje to lepiej zlej do gąsiora zatkaj korkiem z rurką (w rurce woda) i będziesz wiedział czy Ci fermentuje i jak.

Wino jeszcze dośc mocno pracuje. Jednak będę je powoli chyba zlewał do gąsiora, bo chciałbym ocenić poziom cukru w nastawie (kupiłem cukromierz). Najwyżej mi jeszcze popracuje w balonie. Czy tę czapę też trzeba przetrzeć przez sito i wrzucić do balona? Bo różne są na to szkoły. Ale wydaje mi się że jednak tak, bo to z pewnością wzbogaci smak wina. Już się nie mogę doczekać wina w gąsiorze, bo tak jest narażone na meszki (no, niby zakryte ścierką ale jednak).
odpowiedz
09-28-2013, 10:51 PM
Post: #10
RE: Wino nie pracuje w pierwszym etapie fermentacji
No i masz rację. Zlewaj, zlewaj bo jak nastaw spowalnia to się popsuje jak nie będzie w balonie.
Co do czapy jak uważasz. Ja bym zrobił tak jak żeś powiedział.
odpowiedz


Skocz do: